Kanada 2013: Przygotowania do podróży «I»


DZIEŃ 'minus' II : [Stegny, Warszawa  28 VII 2013 Sobota]

Ponoć na błędach człowiek się uczy! Jest to pewnego rodzaju moja nauka, by na świeżo wszystko spisywać, wówczas wszystko będzie najbardziej prawdziwe, wyraziste... nie mam jeszcze praktyki w pisaniu bloga, także przepraszam za wszelkie niedogodności fleksyjne!

Czeka mnie 6 lotów, pierwszy z nich z Warszawy do Helsinek wykonam Embraer 170, lot będzie trwał 1:40 i będę miał w Helsinka 1:45 na przesiadkę, potem lecę Airbus Industrie A320-100/200 do Londynu, czas trwania lotu to 3:05. W Londynie mam 2:05 godziny przerwy, a potem ostatni jutrzejszego dnia lot do Vancouver, samolotem Boeing 747-400 czas trwania lotu to 9:25, łącznie podróż będzie trwać od 1 startu do ostatniego lądowania 18 godzin, przylatuję o 19 tamtejszego czasu, później na lotnisku będę próbować się gdzieś zdrzemnąć tak do 4 rano tamtejszego czasu i w drogę... Lot powrotny opiszę później w skrócie będę miał 10:40 godzin w Nowym Yorku przerwy na zwiedzanie, w 12 rocznicę WTC, oraz 8:30 godzin w Helsinkach. i łączna długość lotu od 1 startu do ostatniego lądowania wyniesie 36:15 godzin :) Łączna długość lotu w kilometrach w obie strony to około 23000km w wieku 23 lat :)

DZIEŃ 'minus' I : [Stegny, Warszawa  7:23 28 VII 2013 CEST Niedziela]

Ostatnie przygotowania, .... a raczej nie ostatnie, bo milion spraw jeszcze trzeba załatwić na mieście.. a na dodatek wczoraj ząb mi pękł.. i chyba dentystę jeszcze dziś muszę złapać :'( ....
Nie mniej jednak wstępnie zaplanowałem logistycznie początek wyprawy... Torby Lotniczej  nie biorę!! bo co bym z nią zrobił po przylocie ???, biorę plecak 120L, a do paczki z rowerem, dołączę 5 sakw. Po przylocie, tekturę i worki pakuję na rower, oraz z plecaka wyciągam segmenty które tylko wsuwam do sakw, plecak również na bagażnik i w drogę.... ..nie tak od razu.. przylatuję o 19 czasu kanadyjskiego, także nie zdążyłbym dojechać, więc czekam do świtu na lotnisku i wówczas jadę na 1 prom!
później będę płynąć około 2 godziny promem do Nanaimo na Vancouver Island, a następnie posiłek [uzupełnienie węglowodanów] i w drogę..taki miałem plan, jednak na lotnisku spotkała mnie nie miała przygoda z bagażem....
Artykuł ten stanowi część Dziennika z Podróży do Vancouver Island i okolicy [29 Lipca - 13 Września 2013] [kliknij] 

DZIEŃ 'minus' II : [Stegny, Warszawa  28 VII 2013 Sobota]

Ponoć na błędach człowiek się uczy! Jest to pewnego rodzaju moja nauka, by na świeżo wszystko spisywać, wówczas wszystko będzie najbardziej prawdziwe, wyraziste... nie mam jeszcze praktyki w pisaniu bloga, także przepraszam za wszelkie niedogodności fleksyjne!

Czeka mnie 6 lotów, pierwszy z nich z Warszawy do Helsinek wykonam Embraer 170, lot będzie trwał 1:40 i będę miał w Helsinka 1:45 na przesiadkę, potem lecę Airbus Industrie A320-100/200 do Londynu, czas trwania lotu to 3:05. W Londynie mam 2:05 godziny przerwy, a potem ostatni jutrzejszego dnia lot do Vancouver, samolotem Boeing 747-400 czas trwania lotu to 9:25, łącznie podróż będzie trwać od 1 startu do ostatniego lądowania 18 godzin, przylatuję o 19 tamtejszego czasu, później na lotnisku będę próbować się gdzieś zdrzemnąć tak do 4 rano tamtejszego czasu i w drogę... Lot powrotny opiszę później w skrócie będę miał 10:40 godzin w Nowym Yorku przerwy na zwiedzanie, w 12 rocznicę WTC, oraz 8:30 godzin w Helsinkach. i łączna długość lotu od 1 startu do ostatniego lądowania wyniesie 36:15 godzin :) Łączna długość lotu w kilometrach w obie strony to około 23000km w wieku 23 lat :)

DZIEŃ 'minus' I : [Stegny, Warszawa  7:23 28 VII 2013 CEST Niedziela]

Ostatnie przygotowania, .... a raczej nie ostatnie, bo milion spraw jeszcze trzeba załatwić na mieście.. a na dodatek wczoraj ząb mi pękł.. i chyba dentystę jeszcze dziś muszę złapać :'( ....
Nie mniej jednak wstępnie zaplanowałem logistycznie początek wyprawy... Torby Lotniczej  nie biorę!! bo co bym z nią zrobił po przylocie ???, biorę plecak 120L, a do paczki z rowerem, dołączę 5 sakw. Po przylocie, tekturę i worki pakuję na rower, oraz z plecaka wyciągam segmenty które tylko wsuwam do sakw, plecak również na bagażnik i w drogę.... ..nie tak od razu.. przylatuję o 19 czasu kanadyjskiego, także nie zdążyłbym dojechać, więc czekam do świtu na lotnisku i wówczas jadę na 1 prom!
później będę płynąć około 2 godziny promem do Nanaimo na Vancouver Island, a następnie posiłek [uzupełnienie węglowodanów] i w drogę..taki miałem plan, jednak na lotnisku spotkała mnie nie miała przygoda z bagażem....
Artykuł ten stanowi część Dziennika z Podróży do Vancouver Island i okolicy [29 Lipca - 13 Września 2013] [kliknij] 

Popularne posty z tego bloga

Kraina Wysp Szczęśliwych

Aktualizacje Genetyczno-Genealogiczne (2000-2015)